Skip to content

7 najpopularniejszych typów homofobów

Są częścią naszej egzystencji. Sprawiają, że się denerwujemy, boimy, śmiejemy, płaczemy… i niestety nie są serialem „Słowo na L” ani „Glee”. Homofobi. Łatwiej ich uszeregować niż raporty KPH o sytuacji osób LGBTQ+ według grubości.

 

polub-teczowypoznan-facebook

 

Typ 1. „Nie jestem homofobem, ale…”

Ta koleżanka z pracy, która na przerwie kawowej, od kiedy dowiedziała się, że jesteś queer i usiłująca delikatnie „zrozumieć”. Zaczyna od „Nie jestem homofobem, ale…” i to samo w sobie wydaje się niegroźne, ale potem idzie „…przecież dziecko nie może mieć dwóch ojców!” albo „…któraś z was na pewno czuje się mężczyzną?”. To pospolity typ wśród ludzi, którzy w kręgu swoich znajomych mają tego jednego przyjaciela-geja, który chodzi z nimi na zakupy i jest twarzą całego środowiska.

Poleca się udowadnianie na swoim przykładzie, że wszyscy jesteśmy ludźmi, ale każdy na swój sposób. Ani gorszy, ani lepszy. To uleczalny typ.

via GIPHY
 

 

Typ 2. Narodowiec-kibol

Typek o grubym karku, który musi sobie pokrzyczeć na meczu, że ten kolo z drużyny przeciwnej to cwel, a sędzia kalosz i pedał. Najlepiej czuje się w tłumie, bo lubi mieć za sobą kolegów. Gdyby nie kumple ze stadionu, jest wewnętrznie strasznie spietrany, że na pewno każdy gej stanąłby mu za plecami i z lubością mu wsadzał. Niestety kibicowskie szaliki, co jeszcze do niego nie dotarło, są mocno passe, a jak wiadomo geje lecą wyłącznie na modnie ubranych facetów w atłasowych apaszkach. W środeczku – interesuje się sztuką, w szczególności jej podpalaniem. Uważa, że jak poskacze, to nie jest pedałem.

Poleca się unikać skupisk, kierując się kalendarzem rozgrywek ligowych i przemarszów przez główne arterie miast w rocznice różnych powstań. Pojedynczych na ulicy ośmieszać. Bo w istocie, oni chyba nie na poważnie, co..?

via GIPHY
 

 

Typ 3. Kryptogej

Od 30 lat nie umie powiedzieć swoim rodzicom, że nie spełnia ich wymagań co do heteronormy, więc udziela się w komentarzach na Onecie i Frondzie nie tylko w tematach ślubów jednopłciowych czy praw dziedziczenia przez osoby homoseksualne, ale też pod artykułami o znanych piosenkarkach i frankowiczach. Jego plujące jadem komentarze są przyjmowane z radością przez tamtejszych moderatorów, bowiem nabijają klikalność. Czasem kryptogej jest osobą publiczną i prezentuje fasadę zasadniczego konserwatysty, żeby tylko nikt mu nie mógł powiedzieć, że on robi po pracy „te rzeczy”.

Poleca się od czasu do czasu przymusowo outować. Dla przykładu.

via GIPHY
 

 

Typ 4. ksiądz Dariusz Oko

Klasa sama w sobie. Typ homofoba, który ma własną katedrę na uniwerku, a za pazuchą „tu taką tablicę przyniosłem…”, która przypadkiem ma dwa na dwa metry i zdjęcie okaleczonego płodu (mającego być ponurą konsekwencją wpuszczenia smoka dżender do mediów i szkół… czy coś). Nie można mu nic powiedzieć, bo krzyczy, że on Tobie nie przerywał, „tu mam taki raport przypadkiem…” oraz jest z Oświęcimia, więc wychodzimy na niewrażliwych na tragiczne losy ludzi zamordowanych tam w obozach. Kiedy już skończy się wypowiadać, klaszczą arcybiskupi, więc nie masz szans, żeby Twoja riposta została usłyszana.

Poleca się wyłączyć telewizor.

via GIPHY
 

 

Typ 5. Gimnazjalista

Bezmyślny jełop z ubogim słownictwem. Generalnie, wszystko co można by uznać za obciach określa mianem „pedalskie” i rechocze, zapominając, że to jego zachowanie jest pierwsze w kolejce do obciachu. Uważa, że tylko tak mówi i wszyscy homosie – cytując ich mistrza, „Krula Korwina” – powinni „zluzować poślady” i nabrać do siebie dystansu. Zastanawiający dobór idiomu…

Ten sam typ, który ukrywa przed mamą paczkę papierosów i odpisuje na kolanie zadanie z matmy. A w wolnych chwilach prześladuje kolegę, który woli obcisłe spodnie. W swym intelektualnym ubóstwie nie rozumie tak zaawansowanego konceptu jak „przemoc słowna” czy „mobbing”.

Poleca się wciąż edukować. Jest szansa, że wyrośnie z niego ktoś fajny, kto będzie się wstydził swojego dawnego zachowania i skrzętnie kasował obraźliwe posty na fejsie.

via GIPHY
 

 

Typ 6. PiS-owiec

Nie wyobraża sobie, że w polskim, katolickim kraju, można nie dyskryminować wszystkich poza białymi, katolickimi mężczyznami w średnim wieku. Niebezpieczny typ, bo ma realny wpływ na to czy możesz odwiedzić swoją drugą połowę w szpitalu, mieć razem dzieci albo, w skrajnie przerażającej wizji, w ogóle mówić otwarcie o swojej orientacji. Za bardzo przywiązał się do słów „dziel i rządź”, daje ci złapać chwilę oddechu kiedy przerzuca się na szczucie emigrantami, ale nie wiesz nigdy, kto jest kolejny na liście do oplucia – może padnie na ateistów, może na esbeków, może na feministki, ale ze znacznym prawdopodobieństwem – trafi znowu na Ciebie. Queerowi zawsze wiatr w oczy!

Poleca się nie wybierać na kolejną kadencję. Ani na kolejną. Ani w ogóle na żadną, nigdzie.

via GIPHY
 

 

Typ 7. Zagubiony

O tym, że ktoś może nie być taki jak on, gdzieś mętnie słyszał w radiu czy telewizji (gazet i książek raczej nie czyta, szerokiego kręgu znajomych też nie ma). Próbuje nałożyć znane mu z autopsji schematy na niepasujące do nich zjawiska. Krępują go rozmowy o seksie i jego niewiedza wywołuje wewnętrzny strach i niepokój. Przypomnijcie sobie, jaki niepokój wywoływało w was dzielenie ułamków i równania z dwoma niewiadomymi – gdybyście się nigdy ich nie nauczyli ten strach rozlałby się na nauczyciela czy nauczycielkę matematyki, a w efekcie całą szkołę. Typowi Zagubionemu już się rozlało, na czym niestety mogło też ucierpieć jego własne, nieurozmaicone życie erotyczne.

Poleca się z nim rozmawiać, bowiem to właśnie niewiedza wywołuje w nim lęki. Ewentualnie możecie przysłać Zagubionego na Tęczowy Poznań albo jakieś wydarzenie organizowane przez Grupę Stonewall lub Żywe Biblioteki. Tylko powoli, nie wszystko na raz! W rezultacie bywa wdzięczny za nowe doświadczenia.

via GIPHY
 

 

A jaki typ homofoba pojawia się w Twoim życiu najczęściej? A może masz jakiś inny typ? Daj nam znać w komentarzach.

polub-teczowypoznan-facebook

1 Komentarz

  1. rzeszów stolica tzw innowacji rzeszów stolica tzw innowacji

    z moich niestety wiejskich doświadczeń wynika, że większość ludzi jest albo w 100% tolerancyjnymi hipisami z “san francisko” w stylu, nie obchodzi mnie kim jesteś wszyscy jesteśmy ludźmi miłość love grunt to dobrze się bawić jarając i pijąc xD albo typ 1, “ja gejów to toleruję, aleeee” na szczęście ci są nieszkodliwi. może mam szczęście do ludzi ale przez wiele lat nie spotkałem się z większą homofobią. tak – polecam podrzeszowskie wsie. skupisko hipisów XXI wieku

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *