Skip to content

Co z tymi świętami?!

Zdaje się, że przed Bożym Narodzeniem ma w Polsce ucieczki. Jak zresztą przed wieloma innymi rzeczami. Gdy w ubiegłym roku chciałem w Wigilię zamówić w Poznaniu taksówkę, okazało się, że czas oczekiwania wynosi co najmniej półtorej godziny. Bo tego dnia wszyscy przecież muszą karnie siedzieć przy rodzinnym stole i udawać, że są wniebowzięci. Mnie niezmiennie nachodzi ochota, by 24 grudnia zamknąć się w domu z książką w ręku i nie wychodzić przez trzy kolejne dni. Nie jest to jednak łatwe do zrobienia. Toż to nie uchodzi! W święta nikt nie może, po prostu NIE MOŻE być sam, nawet jeśli tego bardzo pragnie. Krewni, znajomi, a nawet sąsiedzi zrobią wszystko, by cię uszczęśliwić, również wbrew twojej woli.

A może przesadzam? Może większość osób w te dni niczego nie udaje? Może naprawdę czują się wspaniale, może faktycznie panuje w ich domach ciepła, serdeczna, życzliwa, niewymuszona etc. atmosfera? Kto wie…

W każdym razie, postanowiliśmy w redakcji Tęczowego Poznania nie uciekać przed świątecznymi tematami, lecz dzielnie stawić im czoła. W końcu, Boże Narodzenie to nie tylko handlowy i rodzinny kicz (pisze o nim w swym felietonie Sergiusz Rycaj); miewają one także swoje dobre strony. Na przykład, można z ich okazji podarować komuś książkę. Lub też samemu ją sobie kupić. Znajdziecie więc w naszym numerze dwa artykuły szeroko opisujące literaturę lesbijską i transpłciową dostępną (nie tylko) w języku polskim.

Byśmy jednak, mrucząc kolędy i wpatrując się tkliwie w lampki choinkowe, nie zapomnieli, że Boże Narodzenie nie „resetuje” żadnego z ważnych problemów społecznych, politycznych i egzystencjalnych, proponujemy także ostry jak krawędź opłatka artykuł Joanny Błauciak o aborcji i ograniczaniu praw kobiet w naszym kraju. Oraz cierpki felieton Anny Karoliny Kłys o tym, że słodko już było i raczej w najbliższym czasie nie będzie. Do tego dorzucamy dwa wywiady „rozgrywające się” w Berlinie (choć zahaczające o polskie sprawy) – mieście tak bliskim geograficznie, a tak czasami odległym mentalnie od Poznania. Na koniec zaś mamy happy end. Bo przecież każde, nawet najdłuższe Boże Narodzenie, musi wreszcie dobiec kresu. A po nim następuje Sylwester. Przegląd poznańskich atrakcji, szykowanych na ten dzień, przedstawia Kuba Krzyżański.

Wróćmy jednak do kwestii Boże Narodzenie a osoby LGBTQ. Czy są to dla nich święta radości? A może męczą się w ich trakcie okrutnie? Zachowują się przy rodzinnym stole swobodnie czy posłusznie przestrzegają heteronormy? Spędzają Boże Narodzenie, jak chcą i z kim chcą czy też muszą, z zaciśniętymi zębami i fałszywym uśmiechem przyklejonym do twarzy, odpowiadać na kłopotliwe pytania w stylu: „a kiedy ślub, serdeńko?”. Napiszcie do nas i opowiedzcie o swoich złych, dobrych lub po prostu ciekawych tęczowych przeżyciach, związanych ze świętami. Najlepsze teksty opublikujemy na stronie Tęczowego Poznania, a także nagrodzimy kalendarzem Grupy Stonewall na rok 2017. Ślijcie je na adres mejlowy – bartosz.zurawiecki@teczowypoznan.pl

A na razie zapraszam do lektury kolejnej edycji Tęczowego Poznania.

 

Bartosz Żurawiecki – krytyk filmowy, dziennikarz, pisarz. Szef działu recenzji w miesięczniku „Kino”. Autor blogu filmowego „Czego nie widać” na stronie kanału alekino+. Współautor książek: „Homofobia po polsku”, „Autorzy polskiego kina”, „Parametry pożądania”. Autor powieści „Trzech panów w łóżku, nie licząc kota”, „Ja, czyli 66 moich miłości”, „Nieobecni” oraz zbioru sztuk teatralnych „Erotica alla polacca”.

 

Zdj. Bartosz Żurawiecki

Dodaj komentarz jako pierwszy

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *